Fotograf Giżycko - sensualna sesja studyjna

Sesja sensualna w pytaniach i odpowiedziach

Sesja sensualna to rodzaj sesji zdjęciowej, która skupia się na pokazywaniu piękna, zmysłowości oraz seksualności modela/ki. Charakter tej sesji sprawia, że wokół niej narosło sporo mitów i mylnych wyobrażeń. Poniżej kilka pytań i odpowiedzi, które mogą pomóc Ci lepiej zrozumieć jej istotę, przebieg oraz odpowiednio przygotować się. Podobnie jak w poprzednich moich poradnikach przyjąłem uproszczenie, że odbiorcą treści jest kobieta, ale zebrane tu informacje mają charakter uniwersalny. 

Decyzja o skorzystaniu z sesji sensualnej jest indywidualną i zależy od indywidualnych preferencji i celów. Patrząc na to z takiej perspektywy nie jest ona dla każdego – nie warto decydować się na nią jeśli nie czujesz się na siłach lub nie jest to Twoje zainteresowanie. Zawsze ważne jest, aby robić to, na co masz ochotę i czego chcesz, a także zachować zdrowy rozsądek i szacunek dla swojego ciała i swoich granic. 

Sesja sensualna może być warta rozważenia, jeśli chcesz pokazać swoją seksualność i piękno w subtelny i artystyczny sposób. Sesja sensualna może być również dobrym wyborem, jeśli chcesz uwiecznić swoje ciało w momencie, w którym jest ono najpiękniejsze lub po prostu chcesz mieć piękne zdjęcia. Jednocześnie trzeba pamiętać, że sensualność (zmysłowość) to nie konkretna cecha lub część ciała – to bardziej atmosfera, którą można budować na różne sposoby. 

Sumując – przed decyzją o skorzystaniu z sesji sensualnej, ważne jest, aby dokładnie przemyśleć swoje motywacje i upewnić się, że jest to coś, co chcesz robić i czujesz się z tym komfortowo.

Nie. Taki cel towarzyszy zwykle aktom, które z samego założenia mają pokazać nagie ciało w sposób bezpośredni, zazwyczaj w pozycjach zbliżonych do naturalnych.

W przypadku sesji sensualnej celem jest uchwycenia piękna i seksualności w sposób zmysłowy, a do tego nie jest potrzebna całkowita nagość. Ważniejsze jest tu oddziaływanie na wyobraźnię m.in. poprzez ubiór, otoczenie, światło i ułożenie modelki (odbiegające zazwyczaj od póz przybieranych w codziennym życiu). Jednocześnie obszar po jakim można się poruszać podczas sesji sensualnej jest na tyle szeroki, że wszystko zależy od koncepcji danej sesji i preferencji modelki – od zdjęć wyjątkowo subtelnych po bardzo odważne.

Nie. O charakterze sesji decyduje modelka. Od jej preferencji zależy to, na jaki rodzaj zdjęć zdecyduje się. Warto w tym miejscu podkreślić, że w każdym momencie przebiegu sesji modelka ma możliwość zmiany koncepcji, zgłaszania własnych uwag, sugestii itp. Przy tego typu sesjach wyjątkowo ważna jest komunikacja, dlatego ważne by podczas takiej sesji dzielić się ze mną obawami, własnymi odczuciami, czy też utratą komfortu podczas realizacji jakichś ujęć.

Przede wszystkim poinformuj mnie o tym, zwłaszcza jeśli skrępowanie wynika z rozpoczęcia ujęć w których nie czujesz się pewnie. W dużej mierze odpowiadam za atmosferę podczas sesji i Twój komfort, więc jeśli potrzebujesz, zrobimy przerwę przed kontynuacją zdjęć – w zależności od sytuacji zmodyfikujemy ułożenie, zakres… a czasami wystarczy po prostu chwila relaksu i skierowanie myśli na jakieś przyjemne rzeczy. Najważniejsze, by nie robić niczego na siłę i wbrew sobie.

Niezależnie od wszystkiego pamiętaj, że w żaden sposób nie będzie naruszana Twoja strefa komfortu (mam tu na myśli nawet podchodzenie zbyt blisko). Oczywiście zdarzają się sytuacje, gdy trzeba poprawić włosy, albo wygładzić ubranie – jeśli przy takich czynnościach będziesz potrzebowała pomocy, konieczna będzie Twoja wyraźna i jednoznaczna zgoda.

Przed sesją skontaktuj się ze mną, aby ustalić styl i koncepcję sesji. W wielkim skrócie: przygotuj odpowiednie stroje i akcesoria, które będą pasować do koncepcji sesji. Pomyśl o makijażu i fryzurze, które będą podkreślać Twój seksapil. Również ważne jest skupienie się na swoim ciele, pozytywnym nastawieniu oraz zrelaksowanie się przed sesją. Na sesję nie przychodź w obcisłych ubraniach, gdyż po ich zdjęciu pozostaną odciśnięte ślady na Twojej skórze.

Sesja to nie podróż pociągiem, gdzie określamy sztywno długość podróży – celem sesji jest wykonanie zdjęć i temu celowi są podporządkowane wszystkie inne elementy, także czas. Jednego dnia rezerwuję tylko jedną sesję, więc nie musimy się nigdzie śpieszyć: działamy tak długo, aż poczujesz się pewnie i swobodnie przed obiektywem, bez presji czasu. Jeśli jednak z jakichś powodów chcesz określić ramy czasowe, to można przyjąć, że w zależności od wstępnie wybranej liczby zdjęć (pakietu) przeciętna sesja trwa 1-2h

Tak. Tym bardziej jeśli dzięki temu będziesz czuła się pewniej. Mało tego – zachęcam do wspólnej sesji sensualnej z partnerem ;). Warto jednak wcześniej uzgodnić uczestnictwo osoby towarzyszącej i ustalić warunki tego uczestnictwa, aby uniknąć ewentualnych nieporozumień (np. czy takie osoby będą mogły rejestrować przebieg sesji).

Nie. Podczas podczas sesji oprócz mnie nie ma nikogo innego – jesteśmy tylko ja i modelka oraz ewentualnie osoba jej towarzysząca. Wyjątkiem są sesje, w których obecność osób trzecich (w tym przypadkowych) może wynikać z samej koncepcji lub charakteru (np. sensualne zdjęcia w przestrzeniach publicznych takich jak plaża, street, obecność makijażystki w sesjach apartamentowych i studyjnych itp).

Zdjęcie z sesji sensualnejNie. Zdjęcia z sesji sensualnej podlegają takiej samej ochronie prawnej jak z każdej innej sesji, a zatem nie mam prawa ich publikowania bez Twojej wyraźnej zgody. Niezależnie od wszystkiego podpisujemy umowę, w której oprócz podstawowych kwestii (takich jak cena, zakres sesji, czas i miejsce jej realizacji, ilość i forma przekazania zdjęć), ustalamy warunki wyboru zdjęć (kto wybiera finalne zdjęcia), sposób postępowania przeze mnie z ujęciami, które nie zostały wybrane do ostatecznej obróbki itp.

Tak. Takie zdjęcia mogą posłużyć jako inspiracja, co oznacza, że możemy się na nich wzorować. Trzeba jednocześnie pamiętać, że kopiowanie ujęć 1:1 w niektórych przypadkach mogłoby zostać uznane za plagiat.

Masz pytania? Chcesz się umówić na sesję? A może zastanawiasz się nad niebanalnym prezentem w formie sesji i chcesz niezobowiązująco o tym porozmawiać?

ZADZWOŃ LUB NAPISZ

sesja noworodkowa gizycko 01

Sesja noworodkowa

Narodziny dziecka są dla rodziców magiczną chwilą, której towarzyszą silne emocje. Pierwsze dni życia maleństwa to wielka radość, ale też nowe wyzwania dla najbliższych. Wszystko to sprawia, że bardzo łatwo przeoczyć moment, gdy bezbronny i całkowicie zdany na swoich rodziców dzidziuś staje się coraz bardziej świadomy i niezależny – pierwsze dwa tygodnie mijają bardzo szybko i z każdym kolejnym dniem coraz mniej noworodka w noworodku 🙂 Ten czas już nigdy się nie powtórzy i nigdy nie zostanie zachowany w świadomości dziecka.

Jedną z najcenniejszych i najwspanialszych pamiątek jakie mogą Mu sprezentować najbliżsi jest utrwalenie tego okresu.

Pomyślcie o tym jeszcze przed narodzinami i zaplanujcie sobie taką sesję fotograficzną. Zróbcie to bez względu na to, czy zdecydujecie się na zdjęcia wykonane we własnym zakresie (np. przy użyciu komórki), czy też zechcecie skorzystać z oferty fotografa (do czego namawiam i szczerze zachęcam).

Zdjęcie wykonane przeze mnie w domu noworodka, czyli tam gdzie maleństwo i jego rodzice czują się komfortowo i bezpiecznie.

Jeśli zdecydujecie się na samodzielne wykonanie zdjęć, wpiszcie to do swego kalendarza pamiętając, że najlepszym momentem jest okres pomiędzy 5 a 14 dniem życia. Jest to czas, gdy z jednej strony zdążyliście już trochę ochłonąć, a z drugiej maluszek jest noworodkiem nie tylko z nazwy. W tym okresie maluszek dużo śpi, jest stosunkowo mało ruchliwy, jeszcze nie tak bardzo ciekawy świata, doskonale “pamięta’ pozycje embrionalne i – co również nie jest bez znaczenia – nie ma jeszcze kolek.

Termin zanotowany w kalendarzu traktujcie jako deadline. Nie przekładajcie go, bo czas naprawdę szybko leci i chociaż nie ma powodów do paniki, to trzeba być świadomym jego upływu. Oczywiście 14 doba życia nie jest jaką magiczną granicą, której nie można przekroczyć, ale nie odkładajcie sesji na później bez naprawdę ważnego powodu.

Wprawdzie o gustach nie dyskutuje się, lecz proponuję nie przesadzać ze stylizacją, gdyż to, co dziś wydaje się modne i efektowne, za kilka lat może być symbolem kiczu – to nie tiule, frędzelki i pluszaki są bohaterem 😉 Pod tym względem jestem tradycjonalistą i uważam, że celem noworodkowej sesji zdjęciowej jest uzyskanie fotografii ponadczasowej, odpornej na chwilowe trendy. Noworodek sam w sobie jest cudem, a jego naturalne piękno nie wymaga nadmiernych zabiegów retuszerskich – nawet łuszczący się naskórek ma swój urok. Nie idźcie też na ilość. Poświęćcie chwilę czasu i spośród zrobionych zdjęć wybierzcie te najlepsze, którym poświęcicie kolejną chwilę “dopracowując” je . Pobawcie się kadrowaniem i nie przesadzajcie z filtrami.

Zamiast tiuli i frędzelków naturalne piękno noworodka 🙂

Jednak przede wszystkim nie zapominajcie, że najważniejszą rzeczą jest bezpieczeństwo maleństwa - NIE KOPIUJCIE Z NETU KOMPOZYCJI I UŁOŻEŃ DZIECKA, KTÓRE DLA NOWORODKA SĄ NIENATURALNE (np. noworodek leżący na brzuszku, z podniesioną główką opartą na rączkach zgiętych w łokciach i dłoniach podpierających brodę, noworodek “wiszący” w chuście itp.). Tego typu zdjęcia są albo wynikiem trików i odpowiedniej obróbki graficznej albo dowodem nieodpowiedzialności fotografa narażającego zdrowie/życie noworodka. Odrębną kwestią jest cel takich ujęć...

Jeśli natomiast zdecydujecie się na profesjonalną sesję fotograficzną (która z wielu powodów jest najlepszym rozwiązaniem), to nie zwlekajcie – zarezerwujcie termin już teraz, nawet jeśli data porodu wydaje się Wam jeszcze odległą przyszłością.

Sesja realizowana przeze mnie odbędzie się tam, gdzie noworodek czuje się komfortowo i bezpiecznie: w jego mieszkaniu, w ramionach rodziców.

Są skarby, które mieszczą się w naszych dłoniach 🙂

Nie przejmujcie się porządkami – kadry będą wąskie, “skupione” ma malcu, bo to On i jego najbliżsi znajdą się w centrum uwagi.

Przebieg sesji jest dostosowany do rytmu i możliwości maleństwa. Maluszek będzie układany w pozycjach bezpiecznych i wygodnych – takich, do jakich przyzwyczaił się i które jeszcze “pamięta” z życia płodowego. Maksymalnie zostanie wykorzystane zastane światło naturalne, a do doświetlenia scen zostaną użyte softboxy emitujące światło ciągłe.

Jak więc przebiega sesja i jak się do niej przygotować?

Ponieważ wykonuję sesje w mieszkaniu noworodka, nie ma konieczności jakichś specjalnych zabiegów przygotowawczych – wszystkie rzeczy i tak będziecie mieli pod ręką :). Trzeba jednak pamiętać o kilku sprawach:

Sesja trwa ok. 2-4h w zależności od “możliwości” noworodka, jego nastroju, przerw na karmienie, przewijanie, tulenie… jednym słowem tempo jest dostosowane i podporządkowane maleństwu, bez jakiejkolwiek presji czasu. Z tego powodu proszę nie planować w tym dniu żadnych ważnych spotkań – przedłużająca się sesja mogłaby wówczas niekorzystnie wpłynąć na Wasz nastrój, co z pewnością wyczuje noworodek.

  • Sen noworodka będzie naszym sprzymierzeńcem, dlatego rozpoczęcie sesji powinno nastąpić tuż przed jego nakarmieniem i ukojeniem do snu. Jeśli dziecko jest karmione piersią, należy zwrócić uwagę, by w dzień poprzedzający sesję unikać nowych, wzdymających lub ostrych potraw.
  • Aby maksymalnie wykorzystać światło dzienne, dobrze jest uwzględnić porę roku i zdjęcia wykonać w godzinach, gdy na zewnątrz jest jasno (np. w okresie zimowym optymalny przedział czasowy zawiera się pomiędzy godziną 9:00 a 14:00)
  • Niezmiernie ważne jest, by podczas sesji zachować intymną i spokojną atmosferę, gdyż pośpiech, nerwy oraz wszelkie negatywne emocje są doskonale wyczuwane przez malca i mogą być przyczyną jego niepotrzebnego stresu. Z tego samego powodu w sesji powinni uczestniczyć jedynie rodzice oraz rodzeństwo.
  • Standardowo sesja jest podzielona na dwa etapy: pierwszy to zdjęcia rodzinne, drugi to zdjęcia samego noworodka.
  • Konieczne jest zadbanie o komfort termiczny noworodka, tym bardziej, że na niektórych zdjęciach będzie On całkowicie nagi (odpowiednio wcześnie trzeba więc nagrzać pomieszczenie).
  • Sesja to dobry moment, by na chwilę “zatrzymać się” i pomyśleć o sobie. W szczególności słowa te kieruję do mamy noworodka: proszę znaleźć chwilę dla siebie, zrobić makijaż w którym poczujesz się dobrze, zadbać o paznokcie na dłoniach… 🙂
  • Do ujęć rodzinnych przygotujcie ubrania stonowane, jak najmniej rozpraszające uwagę – doskonale sprawdzają się ciemne (najlepiej czarne) oraz jasne (najlepiej białe) koszulki (bez napisów, rysunków i innych nadruków).
  • Zachęcam, by część zdjęć wykonać w łóżku, w pościeli – to jednocześnie dobry pretekst do tego, by nie ścielić łóżka 🙂
  • Noworodek załatwia swoje potrzeby fizjologiczne wtedy, gdy ma na to ochotę i ten aspekt musi być uwzględniony – takie “niespodzianki” są nieuniknione w trakcie realizacji sesji fotograficznej i istnieje duże prawdopodobieństwo, że rozebrany maluszek uszczęśliwi “prezentem” swoich rodziców w momencie, gdy przytulają go do swych piersi 😉 Proszę być na to przygotowanym (czyli mieć w zanadrzu zapasowe ubrania).
  • Proszę nie używać perfum. Ostrożnie też z kosmetykami – pamiętajmy, że malec będzie przytulany (często na golaska) i nie trzeba go narażać na kontakt z chemią. 
  • Aby uniknąć efektu “świecącej/błyszczącej skóry” nie należy smarować maleństwa oliwkami ani kremami.
  • Narodziny dziecka to także całkowicie nowa, często trudna emocjonalnie sytuacja dla jego rodzeństwa, które nagle musi zacząć “dzielić się” z nim czasem i uwagą rodziców. W ekstremalnych przypadkach może okazać się, że starsze rodzeństwo wykorzysta sesję fotograficzną do zademonstrowania swego buntu i pomimo różnych zabiegów nie zechce “współpracować”. Trzeba to zrozumieć, podejść do tego spokojnie i po prostu być mentalnie przygotowanym na to, że nie uda się zrobić pięknego rodzinnego ujęcia, na którym wszyscy będą radośni.

I to tyle. Przed sesją i tak omówimy wszystkie szczegóły 🙂 Ponadto będę potrzebował informacje dotyczące momentu urodzin (data, godzina, waga, wzrost), na podstawie których przygotuję specjalną metryczkę w formie kartki z kalendarza. Wykorzystam ją podczas sesji, a po sesji zostawię ją Wam - będzie stanowiła dodatkową pamiątkę 😉

Masz pytania? Chcesz się umówić na sesję? A może zastanawiasz się nad niebanalnym prezentem w formie sesji i chcesz niezobowiązująco o tym porozmawiać?

ZADZWOŃ LUB NAPISZ

sesja noworodkowa gizycko 05

Jak się przygotować do fotograficznej sesji ciążowej?

Ciąża to wspaniały okres i każda kobieta zasługuje na pamiątkę z tych niezwykłych chwil, gdy pod jej sercem rośnie ukochane maleństwo. Najlepszym na to czasem jest okres pomiędzy 28 a 34 tygodniem ciąży. Co do zasady: im później tym lepiej (bo brzuszek będzie lepiej widoczny), ale jednocześnie trzeba do tego podchodzić w sposób indywidualny, uwzględniający zarówno przebieg ciąży, jak i jej wpływ na samopoczucie przyszłej mamy. Przede wszystkim konieczny jest rozsądek i odpowiedni margines bezpieczeństwa, by uniknąć sytuacji, gdy sesja ciążowa przekształca się w sesję porodową. Jak więc przygotować się do sesji zdjęciowej z brzuszkiem? Na co zwrócić uwagę?

Przede wszystkim zacznij od przeczytania notatki w której omawiam ogólne zasady dotyczące przygotowań do sesji fotograficznej. Większość z zawartych tam porad jest uniwersalna. Sesja ciążowa różni się od każdej innej, standardowej sesji tylko (i aż) jednym elementem – jest nim Twój brzuszek. Brzuszek sprawia, że wybór garderoby jest dość mocno ograniczony (szczególnie, jeśli zamierzasz korzystać tylko z tego, co masz we własnej szafie). Mniejsze są też możliwości sesji plenerowych – tu dużą rolę odgrywa pora roku (sesja w śnieżnej scenerii może być interesującym przedsięwzięciem, ale z oczywistych względów nie ma co liczyć na dobre wyeksponowanie brzuszka zakrytego kolejnymi warstwami ubrania).

To tyle jeśli chodzi o “ograniczenia”. W ogólnym rozrachunku są one jednak nieistotne, gdyż ten sam brzuszek, który sprawił, iż część Twojej garderoby musiałaś odłożyć na dno szafy, daje jednocześnie olbrzymie możliwości wykonania ciekawych zdjęć, których nie zrobisz na żadnym innym etapie swego życia – zdjęć, które można zrobić nawet w nie dopinających się już dżinsach i męskiej koszuli lub obcisłych podkoszulkach 🙂

Możliwości o których mówię są wprost proporcjonalne do Twej “odwagi”, bo tak naprawdę o charakterze zdjęć będzie decydowało to, ile samej siebie chcesz uwiecznić na fotografiach.

W ten sposób przechodzimy do istotnej kwestii związanej z sesją ciążową – już z samego założenia jest to sesja naruszająca Twoją strefę intymności, dlatego niezmiernie ważne, aby określić granice, które jesteś gotowa przekroczyć i obszar na który nie chcesz wchodzić. Do wyboru jest olbrzymia przestrzeń: od sesji w pełnym “rynsztunku”, po akt. Niezależnie od dokonanego wyboru i ścieżki na którą wejdziesz pamiętaj, że żadne z wykonanych zdjęć nie ujrzy światła dziennego, o ile nie wyrazisz na to swojej zgody. Pomijając kwestie etyczne, Twój wizerunek jest chroniony i fotograf, posiadając nawet prawa autorskie do fotografii nie ma prawa ich publikacji.

Aby ułatwić Ci wybór, poniżej przedstawiam kilka przykładowych opcji. Generalna zasada jest taka, by unikać ubrań luźnych (workowatych) – kobiety w ciąży wyglądają pięknie i należy to podkreślać! 🙂 Z tego samego powodu należy unikać zwiewnych podkoszulków optycznie poszerzających sylwetkę.

Zatem kilka gotowych propozycji:

  • Zdjęcia w pięknej sukni i/lub obcisłej, rozciągliwej sukience;
  • sesja w dżinsach i koszuli męża/partnera lub obcisłych, przedciążowych koszulkach; opcjonalnie w staniku.

W powyższych przypadkach sesja może być zrealizowana praktycznie w każdych warunkach: mieszkanie, studio, plener (od wiosny do jesieni, o ile warunki pogodowe są sprzyjające). Ponadto sesja na luzie (w dżinsach) daje dużo dodatkowych możliwości stylistycznych, np. przy pomocy koszuli możemy precyzyjnie regulować stopień ukrycia/odkrycia Twego ciała i brzuszka. Nie dasz rady wciągnąć podkoszulka na brzuch? O to chodzi 🙂 Podwiń go tak, by kończył się pod biustem – dzięki temu uzyskasz naturalne odcięcie podkreślające krągłość brzucha, który (jak już wspomniałem wcześniej) jest Twoim najważniejszym atutem ;). W takiej, luźnej stylistyce świetnie wychodzą również zdjęcia rodzinne (trzeba tylko pamiętać o jednorodności ubioru/stylu i kolorystyki wszystkich pozujących osób).

  • Sesja w bieliźnie, szlafroczku itp.

To jest opcja dla bardziej “odważnych”, dająca jednak bardzo duże możliwości budowania nastroju. Jest tylko jeden warunek, bez spełnienia którego trudno będzie osiągnąć odpowiedni i zamierzony efekt: musisz zaufać własnemu instynktowi. W zasadzie bielizna często zakrywa więcej niż strój kąpielowy w którym paradujemy po plaży, ale nie ma sensu robienia wbrew sobie czegoś, co będzie wywoływało u Ciebie dyskomfort, bo w takiej sytuacji istnieje duże ryzyko, że na zdjęciach wyjdziesz nienaturalnie. Jeśli nie wiesz, lub masz wątpliwości… zawsze możesz spróbować – może to być jeden z pomysłów, które zostaną zweryfikowane w trakcie sesji 🙂

Jeśli chodzi o kolor bielizny, to najlepszym rozwiązaniem będzie standard: biel, czerń, czerwień – najważniejsze, by była to kolorystyka nie zlewająca się z ciałem.

  • Akt.

Opcja dla osób odważnych, świadomych swego ciała i jego mankamentów, ale jednocześnie nie mających na tym polu kompleksów.

Co jeszcze?